W ostatnim czasie członkowie JRS Osie wzięli udział w kolejnym szkoleniu, którego motywem przewodnim była planistyka oraz analiza danych w działaniach poszukiwawczych. Jak podkreślają organizatorzy, nowoczesny sprzęt – drony, quady, odbiorniki GPS czy radiotelefony – to jedynie narzędzia, które nie zastąpią przemyślanego planu i właściwej oceny sytuacji.
Od sprzętu do strategii
Uczestnicy doskonalili umiejętności wyznaczania prawdopodobnych kierunków przemieszczania się osoby zaginionej, sektorowania terenu oraz określania obszarów o najwyższym priorytecie. Duży nacisk położono na efektywne dysponowanie zespołami i dostępnym wyposażeniem.
Istotną część szkolenia stanowiła praca z danymi. Ślady GPS ratowników, meldunki z terenu, wyniki rozpoznania oraz charakterystyka obszaru są łączone w środowisku GIS, tworząc cyfrowy obraz sytuacji operacyjnej. Dzięki temu możliwa jest ocena rzeczywistego pokrycia terenu, wskazanie miejsc wymagających ponownego sprawdzenia oraz śledzenie postępów akcji.
„Te informacje nie są zbierane wyłącznie do mapy. Przetwarzamy i analizujemy je tak, aby wspierać PSP i Policję w podejmowaniu decyzji” – czytamy w komunikacie JRS Osie.
Wsparcie dla służb
Dane wypracowane podczas szkoleń mają realne przełożenie na współpracę z Państwową Strażą Pożarną i Policją. To właśnie na ich podstawie zapadają decyzje o kolejnych kierunkach i sektorach poszukiwań.
Podsumowując, skuteczne poszukiwania to nie przypadkowe rozmieszczenie jak największej liczby osób, lecz planowanie, analiza, dowodzenie, łączność i logistyka. Dlatego JRS Osie kładzie nacisk nie tylko na obsługę sprzętu, ale przede wszystkim na umiejętność przekształcania napływających informacji w konkretne decyzje operacyjne.
Źródło: OSP JRS Osie
Fot. facebook.com

